Piłkarze Termalica — Bruk-Bet Nieciecza KS po raz pierwszy w swojej historii awansowali do ekstraklasy. W 33. kolejce, 30 maja 2015, zawodnicy z miejscowości liczącej zaledwie 750 mieszkańców (dane z 2012 roku) pokonali u siebie walczącą o utrzymanie Pogoń Siedlce 2:0. Jeszcze 10 lat temu LKS Termalica — Bruk-Bet, taką nazwę do 2010 roku nosił klub, grała w V lidze. Na ten sukces długo pracowali zarówno piłkarze, trenerzy jak i główny sponsor Krzysztof Witkowski. Nieciecza będzie najmniejszą miejscowością w Europie, mającą ekstraklasowy klub, nawet podawane często jako przykłady „wiejskich” klubów niemiecki Hoffenheim czy francuski En Avant Guingamp mają siedziby w miasteczkach dużo większych.
Do tej pory „wiejski” rekord w Polsce należał do Wronek, które zamieszkuje ok. 15 razy więcej osób.
Kibice z Niecieczy, położonej w powiecie tarnowskim (w gminie Żabno), od kilku lat przeżywali emocjonujące i nerwowe chwile. Ich piłkarze, którzy awansowali do 1. ligi w 2010 roku, od sezonu 2011/12 regularnie walczyli o ekstraklasę i zawsze tracili szansę w ostatnich kolejkach. Drużynę do ekstraklasy na 90-lecie istnienia LZS miał wprowadzić były trener Groclinu Dyskobolia Grodziska Dusan Radolsky, ale się nie udało. Dwa lata temu awans do ekstraklasy zabrał im w 93 minucie meczu bramkarz przeciwnika. Drużynę prowadził wtedy Kazimierz Moskal. W styczniu 2014 roku zakontraktowano nowego trenera Piotra Mandrysza i to on wprowadził „Słonie” (słoń widnieje na herbie klubu) do ekstraklasy.
Klub z Niecieczy ma długą historię — powstał w 1922 roku. Po II wojnie światowej odrodził się w 1946 roku jako LZS Nieciecza, w 2004 roku zmienił nazwę na LKS Nieciecza, a w sezonie 2004/2005 występował pod nazwą LKS Bruk-Bet Nieciecza. Wtedy klubem zainteresowali się państwo Witkowscy, właściciele firmy Bruk-Bet istniejącej w Niecieczy. Od czerwca 2010 roku klub występuje pod nazwą Termalica-Bruk-Bet Nieciecza KS. Jak piszą dziennikarze „Klub zawdzięcza zerwanie z przeciętnością możnemu mecenasowi. Lokalny potentat na rynku kostki brukowej zainwestował pieniądze nie tylko w sprowadzenie piłkarzy, lecz także w infrastrukturę”. Gdy z okręgówki weszli do V ligi zatrudnili jako trenera Marcina Jałochę. Srebrny medalista igrzysk olimpijskich z 1992 roku namówił do gry w swoim zespole znanych piłkarzy i z ich pomocą wprowadził klub na szczebel centralny.
Nie wiadomo, jak będzie wyglądała drużyna Piotra Mandrysza w pierwszym sezonie w ekstraklasie, bo kilku jej ważnych zawodników — m.in. Dawid Plizga — jest tylko wypożyczonych. Prezesi, Danuta i Krzysztof Witkowscy zapewniają jednak, że mają plan. Rozgrywki Termalica zacznie na stadionie Hutnika w Krakowie (dostała licencję), ale jak najszybciej chce wrócić do Niecieczy, gdzie na początku czerwca ma rozpocząć się modernizacja stadionu. Obecny dwutysięczny stadion, na którym rozgrywane są mecze zdecydowanie odbiega od standardów panujących w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Malkontenci twierdzą, że klub będzie „chłopcem do bicia” ekstraklasy, że to tylko biznesowy plan właścicieli, że może poradzą sobie finansowo, ale organizacyjnie raczej nie… A najważniejszy zarzut to ten, ze klub nie ma kibiców, że jego mecze ogląda kilkaset osób. Więc może członkowie naszego Zrzeszenia, których jest przecież tysiące zaczną kibicować Termalice Bruk-Bet, choć zgubiła w nazwie słowa Ludowy Klub Sportowy. Kibicujmy im z okrzykiem jaki na meczach klubu wznoszą mieszkańcy Niecieczy — Jesteśmy ze wsi, jesteśmy najlepsi!